8 gru 2010

Krojc Kid'78



Solowa płyta gitarzysty Lao Che , prosta żeby nie powiedzieć prymitywna chwilami elektronika obrazująca szare czasy dzieciństwa Jakuba. Pozornie infantylne i jakby nie z tej epoki dźwięki składają się jednak w niezły soundtrack do pamietnika. Ciekawa koncepcyjna płyta, do odkrywania, bo za każdym przesłuchaniem odnajduje się jakies nowe detale. Polecam.

4 gru 2010

22 lis 2010

Mendoza

Mendoza
ed-VIII-10-RX
Argentina
piękny koreczek do jeszcze lepszej buteleczki fu Zion Alta
i do tego Reverend Beat Man.
Słowem totalnie rock and rollowe zakończenie weekendu, lub rozpoczęcie tygodnia.

19 wrz 2010

Dzień Bez Samochodu 09.2010


Wydaje się, że to takie trudne, a jednak nie. Można reaktywować rowery i spoko poruszać się po mieście.


Nowy Grinderman





















Więcej info i zajefajne surrealistycznodadaistyczne video na oficjalnej stronie kapeli.

Nie mogę się doczekać wizyty chłopaków w Bx. Bileciki wiszą na kalorywsze.
No i można posłuchać >>

19.09.2010 01:11

Moje trabanty

Andy Moor & Christine Sehnaoui
















Myślałem, że zdążę na bieżąco z moimi przeżyciami.
A tu kupa.
Ciągłe zmęczenie materiału i brak czasu.
A po traumatycznych przeżyciach, raczej nie jestem skory do wyjść z domu. Degeneruję się we własnych ścianach z słuchawkami na głowie i przy towarzystwie soków z winogron.
Wybrałem się jednak na występ pary, której dotychczasowe dokonania nie mogły ni jak się równać z bestialskim napadem. Zresztą najbezpieczniej zawsze się czułem w towarzystwie degeneratów odwiedzających moje ulubione kluby w BX.
Magasin4 może nie jest w najlepszym miejscu europejskiej stolicy, ale za to zapodają tam wyśmienitą muzę, a tym razem był to Andy Moor i Christine Sehnaoui.
Moora specjalnie chyba przedstawiać nie trzeba. Gitarzysta The Ex, kolaborujący z masą ludzi, zainteresowani znajdą info w necie.
No i Christine, piękna kobieta z saksofonem. Jak wpłynęła na scenę pomyślałem sobie ale będzie kiszka, sentymentalno poduszkowe granie idealnie pasowało mi do wyglądu instrumentalistki. Na szczęści szybko okazało się, że mimo swojej urody Francuzka ma w sobie muzycznego diabła. Współczuję pacjętą, którzy z nią sypiają, bo jeśli jest tak ostra w łóżku jak na scenie to jest sadomasohardcoreperversolove.
Laska jak dla mnie jest na tym samym poziomie wyobrażani muzycznej, swobody improwizowania i technicznych trików jak współcześni „wybitni” saksofoniści płci z fujarką. Jestem feministką?
Szczerze mówiąc sam Andy nie zrobił na manie większego wrzenia, fajne luzackie granie z pazurem, ale to już wcześniej słyszałem i widziałem. Zabawne mi się wydało, że w trakcie koncertu miałem wrażenie, że tak samo by to wyglądało gdyby w struny szarpał kumpel Moora z The Ex Terrie Hessels. Obaj panowie eksplorują podobne przestrzenie dźwięków i dźwięków tym co robią nie oszukują, oni to po prostu czują. Taka wrażliwość.
No i teraz powinny być laurki dla dmuchającej Francuzki, ale skończy się tylko jednym zdaniem „Christine była zajebista”.
Kocham swoją żonę, ale Sehnaoui jest bardziej sexi i jeszcze bardziej saxi.

Jak się okazało po koncercie znam kilka płyt, w których moja nowa gwiazda dmuchała w saxa.

Fotki z koncertu pewnie wrzucę na swoje www live
No i nazbierało mi sie troche płytek Moora w rozmaitych składach więc jak znajdę czas to zarzuce w gramofonie
Polecam śledzenie "kariery" Christine, super saksofonistki i mega skromnej i pięknej kobiety.

30 sie 2010

FotoTapeta Z Różową Lokomotywą


Wczoraj zacząłem czytać pierwszą (tzn. w moich ręcach pierwsza) książkę, a właściwie zbiór opowiadań, niejakiego Witkowskiego pt.Fototapeta. I muszę przyznać, że całkiem mnie wciągnęło, szczególnie przejażdżki PKP.



"Z zazdrością spoglądam na dentystów i elektryków, bez których ?w pewnych momentach życia" nie sposób się obejść. Ach, robić coś takiego, aby w życiu innych ludzi nadchodził taki moment, że musieliby wyłożyć kasę i nie mogliby się obejść! Być kurwą, być hydraulikiem, strażakiem, mieć gabinet urologiczny."


Po odwiedzeniu strony pisarza >>> zanotowałem co mam zakupić w księgarni, chociaż Lubiewo już w dużych fragmentach kiedyś czytałem chyba w Lampie. Czytałem, piłem i zabyłem. No i chyba wszędzie piali o tej książce w Polityce Wprost itp. itd. a to mnie zniechęca, chyba muszę dojrzeć by być trendy. No i trądzik znikł i mogę penetrować, dorobek literacki Pana W.
Opowiadania na dzień dzisiejszy polecam.
A przechodząc do galerji na stronie pacjenta zajarzyłem, że oglądałem jego głupie gadki z Wojewódzkim i było o torebce Margot

20 sie 2010

Mississippi Girls




Ciemna noc ciemna muza.
Dawno temu zapisane występy Kobiet, które już w tamtych czasach miały coś do powiedzenia.
Dzisiaj my tzn. wyposażeni w plemniki nie wiele mamy do gadania. Gdyby świat był rządzony prze tak pięknie śpiewające kobiety, mógłbym być niewolnikiem byle by śpiewały, a nie warczały jak większość współczesnych bab.

Do posłuchania >>

19 sie 2010















Kilka słów wyjaśnienia.
Taniec z szablami powstał na okoliczność działania radia EMstacji, które tymczasowo (mam nadzieję) zawiesiło nadawanie. Ponieważ nie bardzo już mam siłę i miejsce na serwerze by aktualizować swój gramofon, pomyślałem iż blog będzie dobrym miejscem na krótkie wzmianki co mnie ruszyło a co pierdolę (chociaż o tym chyba nie warto mówić, chyba że się pierdoli Lepera jak Kazik)
Więc trzymam kciuki bym znalazł dość czasu i chęci by powiadomić garstkę ludzkości co we mnie drzemie i lecę zrobić kupkę, bo rano do roboty.

Odgłosy robaków - zapiski mumii


Oglądałem ten film nad rankiem, w deszczowe wakacyjne dni i muszę przyznać, że dawno nie wywarł na mnie takiego wrażenia dokument.
Surowy i minimalistyczny wizualnie materiał okraszony lektorem czytającym zapiski samobójcy, który zaszywając się w lesie postanowił się zagłodzić.
Zero dociekania kim był pacjent, po prostu audiobook ze zdjęciami z okolicy.
Piękne zdjęcia dochodzą po kolejnym obejrzeniu filmu, ale nie to w tym jest najważniejsze.
Moja ulubiona "scena" z filmu? - gość słucha radia w szałasie. Wiadomości donoszą o samobójstwie studentów. Bohater notuje "i przez radio można odnaleźć przyjaciół"

Polecam na jesienne noce.

Reaktywacja 2010

no comets

21 maj 2010

Ground Zero - Null & Void [1995]


Dzikie i histeryczne jazdy dla wytrzymałych ... warto ... bardzo bo to już historia współczesnej muzyki "rozrywkowej"
można zassać tam>>

16 maj 2010

Acid Mother Temple



Acid Mother Temple (Jap) + Stearica (It)
Entrance : 7 €
Opening Hour : 7:00pm
Organisors : Magasin 4

Fred Frith's Cosa Brava + Jonas Zugzwang


Judei 27 May • 20:30 • 10€/14€

Zeena Parkins, Carla Kihlstedt, Matthias Bossi, the Norman Conquest, Fred Frith

Myślę, że warto ja już bilecik kilka dni temu zaklepałem.
Więcej info Tam>

Polar Bear

Giovanni Di Domenico (It) & Tatsuhisa Yamamoto (Jp) + Os Meus Shorts (Be/Es) + Polar Bear (Gb)
Date : vendredi 21 mai 2010 - 21:00

dla tych co jeszcze nie znają polecam ostatni krążek w gramofonie

Experimental Little Monkey

Die Stille Diastole [2010]



zip>>



Strange Dumpling Cheeks [2009]



zip>>

John zorn - batman (naked city)

Reverevd Beat-Man - Jesus Christ Twist

13 maj 2010

Espaniolskie cygaretki



super waniliowy aromacik, małe cygara.
Paliłem tą paczuszkę chyba miesiąc.

Start


Postawiłem jakoś udokumentować moje (i nie tylko moje) zamiłowanie do niezdrowego trybu życia.
Będzie pewnie nieregularnie i czasem niecenzuralnie. I tak ma być.
Sex & Humor & Rock and Roll