31 gru 2013

Bruno Sanfilippo - Piano Textures 1

na nowy rok wspominając wszystkich, z którymi nie mogę go świętować (co tak czy inaczej kiepsko mi idzie bo uważam że należy chwalić każdy nowy dzień) kontynuję wsłuchiwanie się w fortepian.

30 gru 2013

Adrian Lane - Lights Are Very Deceptive At Night

w sam raz na lenistwo przy literkach i rozmyślaniu o przemijaniu....

29 gru 2013

Wołosi i Lasoniowie


Co tu literki jak tyle nutek leci

27 gru 2013

Neurasja | Neurasja

Neurasje jakiś czas temu słyszałem przelotnie, teraz za sprawą ich pałkera pana Huberta, którego niedawno słuchałem solowej, nieco męczącej ale ciekawej płyty nadrabiam zaległości.
Nie dziwi mnie, że w PRLu mało się mówi o zespole, bo to chyba mało popularne na ojczystej scenie nutki. Melanż rozmaitych stylistyk ... niestety są takie sekundy, w których nieco irytuje mnie innymi chwilami bardzo ciekawy wokal Asji.
No ale bez wymądrzania się słuchałem tej płyty pół dnia w pracy.


26 gru 2013

Café Flesh - I Dumped My Wife, I Killed My Dog

i po więtach ....

24 gru 2013

The Hot Sardines - Shanghai'd

no i płynę z sardynkami w świątecznym letargu ....

23 gru 2013

The Hot Sardines' Lowdown Little Christmas Record

Nie jestem jakoś świątecznie nastrojony, ale ciężko nie zauważyć że właśnie nas te dni dopadły.
ż każdego zakamarka kolędy, prezenty, karpie i inne święte badziewie .....
no i natknąłem się na gorące sardynki, które mogą być alternatywą dla wyjących gwiazd w te smętne dni.
∑szydtkiego w ļń

22 gru 2013

Les Yeux De La Tête - Mosca Violenta

Bóg się rodzi, ale muzyka nas oswobodzi

20 gru 2013

Hubert Zemler - Moped

Dla bardzo wytrwałych, ale chyba warto .... duży plus za poligrafie

19 gru 2013

16 gru 2013

Varona - Egoist

Lekko i przyjemnie rockowo na początek tygodnia ... myślmy o sobie

15 gru 2013

Boris Savoldelli & Elliott Sharp - Protoplasmic

Totalnie pokręcone dźwięki ... w sam raz na niedzielę

9 gru 2013

Selvhenter + Shetahr

13 grudnia w Les Ateliers Claus trashjazzowy wykon, który zasługuje na uwagę.
Dziewczyny na pewno dadzą czadu.
Piątek trzynastego godzina dwudziesta


Enchanted Hunters - Peoria


Ich muzyka to melodyjne, rozmarzone, akustyczne piosenki przywołujące klimat północnoamerykańskich folkowych diw i bardów, a także stare psychodeliczne zespoły, również z Ameryki. Aranżacje muzycznych miniatur (najdłuższy utwór trwa prawie cztery minuty, ale zazwyczaj nie trwają one dłużej niż dwie i pół minuty) są skromne i pomysłowe, wiele zawdzięczają dźwiękom fletu. Bajeczna strona polskiej muzyki.
Przeczytaj sylwetkę Enchanted Hunters na culture.pl

5 gru 2013

T'ien Lai - Da'at (Monotype Records​/​Milieu L'Acephale, 2013​)

Da'at - w kabale tłumaczone zazwyczaj jako "wiedza". Jest nazwą jedenastej, "ukrytej" sefiry, która symbolizuje całość stworzenia i jedność dziesięciu sefirot.

T’ien Lai to marka papierosów palonych przez głównego bohatera powieści Philipa K. Dicka – w wolnym tłumaczeniu z języka japońskiego znaczy „niebiańska muzyka”. T’ien Lai to masy pogłosów, szumów radiowych i lawiny dronów, z których wyłaniają się rytmy, harmonie, a czasem i piosenki. T’ien Lai to miejskie demony, których wybryki mają zaburzać ustalone hierarchie i porządki społeczne, polityczne i ekonomiczne. Duet Kuba Ziołek i Łukasz Jędrzejczak zaprasza do wzięcia udziału w miejskim rytuale wyzwolenia i nieporządku, w którym kicz i cepelia przenikają się.
released 30 October 2013
                          

1 gru 2013

trioVD - Fill It Up With Ghosts

Doskonale wyliczona,
precyzyjnie zagrane,
Słuchacze polegli
mocno,
szybko, ale bez przesady bo i są truchciki
energetycznie.
Saksofonowe nawałnice i skowyty, salwy perkusji i wycie z jamy ustnej …to mnie przekonuje, że ci goście żyją tymi dźwiękami.
tylko współczuję mimo wszystko ich rodziną.

30 lis 2013

Glockenspiel - Dupleix

Całkiem przyjemny, czasem hipnotyczny klimat współpracy skandynawskich i angielskich muzyków. Wyspiarze doskonale budują psychodeliczne piramidki wprawiając czasem w niezły transik. Zaskoczyła mnie ta płyta w ofercie Babel Label, ale po 2 przesłuchaniu stwierdzam że doskonale się wpisuje w target wytwórni.
Wspaniały impro zgrzyto hałas

27 lis 2013

Grand Kahuna

Serferzy z Montrealu na rozgrzanie ….

25 lis 2013

BRASS MASK - Spy Boy

Bardzo lubię takie granie, skład z siedmioma instrumentami dmuchanymi tworzy niezwykle plastyczną muzykę, która bez zbędnych fajerwerków mknie w interesujących dialogach nut.
Czysty, pyszny jazz.

24 lis 2013

Nick Smart's Trogon - Tower Casa

Doskonałe granie na niedzielny relax jako dodatek do książki i wieczornej krzątaniny

22 lis 2013

One For Apocalypse - "El Alma Negra"

Dobry rockowy instrumentalny podkładzik do robótek domowych.

21 lis 2013

Black Top - No. 1 with special guest Steve Williamson

free improwizacja z Londynu

18 lis 2013

TV






The Underground Youth

The Underground Youth już kiedyś mnie zauroczyli, dzisiaj odkrywam ich ostatni krążek

na deser coś wcześniejszego z 2011

00:20

15 lis 2013

3moonboys - Only Music Can Save Us

ARTE - "Only Music Can Save Us"
Basia Barbadyn
2006-05-16

O tym, że najciekawsze rzeczy powstają z dala od wielkich wytwórni, wylegającyc się w zaciszu domowych studiów, wiadomo od dawna, Chłopcy z Księżyca udowadniają, że są rzeczy naprawde wielkie.
Bydgoski 3moonboys powstal dwa lata temu. Skład wykrystalizował się z jednopłytowego projektu Charlie Sleeps. Ten skolei narodził się z działającego w ubiegłej dekadzie zespołu Piąta Strona Świata. Na gruzach tych formacji Karnowski, Kotwicki, Maciejewski i Michalski zbudowali jeden z ciekawszych undergroundowych projektów ostatnich lat. O ile Charlie Sleeps proponował raczej senne elektroniczne zapętlenia, przywołujące echa Sigur Ros czy Mum, to 3moonboys penetruje już zakamarki o zabarwieniu bardziej rockowym. Chociaż debiutancki imienny album z 2004 roku nawiązywał po trosze do dokonań Charliego, to już nowe wydawnictwo kwartetu Only Music Can Save Us pokazuje nieco inne oblicze grupy. To w dużej mierze psychodeliczne, stawiające na eksperymenty, gitarowe granie (Spit It Out, Oh So, Broken Toy), z przedzierającymi się niekiedy rozimprowizowanymi partiami kojarzącymi się z dokonaniami Mogwai tudzież Tortoise (Bed, Andalusian Code, Petra Prochazkova) i uzupełnionymi hipnotyczno-transowym wokalem Wojtka Kotwickiego.
Miejsce nagrań do tradycyjnych nie należało. Grupa materiał na swój drugi album zarejestrowała w stodole (!) na mazurskiej wsi Wielka Tymawa (również w ubiegłym roku brytyjskie trio Supergrass w stodole – tyle że holenderskiej – nagrało Road to Rouen), całość w legendarnym studiu Mózg zmiksował zaprzyjaźniony z chłopakami Grzegorz Kaźmierczak z równie legendarnego Variete. I w ten sposób powstał znakomity album, który zapewnia 3moonboys miano najlepszego alternatywnego zespołu w Polsce (przynajmniej pod chwilową nieobecność trójmiejskiej Ścianki).

12 lis 2013

3moonboys

2 i nie ostatnie spotkanie z 3moonboys

Teraz Rock- "3moonboys" 2005-02-20
Karnowski, Kotwicki, Michalski. Uważni obserwatorzy polskiej sceny rockowej te trzy nazwiska skojarzą natychmiast. To oczywiście muzycy zespołu Charlie Sleeps, który nie tak dawno wydał kompakt w tej samej wytwórni (recenzowany na łamach "Teraz Rocka").
Obydwa projekty, poza wspomnianą trójką muzyków, łączy również osoba Grzegorza Kaźmierczaka (lidera grupy Variete) który jest także producentem "3moonboys". Zespół 3moonboys kształtował się stopniowo w latach 2001-2002, na zasadzie odskoczni od Charlie Sleeps. Można się jednak zastanawiać - po co inny szyld do muzyki, którą stworzyli panowie ze Śpiącego Karola? Owszem - 3moonboys grają zdecydowanie mniej hałaśliwie (wyjątek stanowi "Memories"). Ale poza tym płyta "3moonboys" mogłaby być spokojnie kolejnym albumem Charlie Sleeps. I to w dodatku dobrą płytą tej formacji. Dużo w tym zestawie znanych z "Charliego" senno-psychodelicznych klimatów. Takie niby-Mogwai, niby-Radiohead. Kompozycje charakteryzuje oszczędność w graniu, ale jednocześnie bogactwo muzycznych barw. Gitarowy sound uzupełniają znakomicie sample, loopy i instrumenty klawiszowe (więcej ich tu niż w nagraniach Charlie Sleeps). Za przykład niech posłuży choćby taki kawałek "Blushes (na klawiszach gra tu Kaźmierczak). Ciekawostką omawianego wydawnictwa są nieco minimalistyczne w formie "bonusy" dodane do każdego utworu na płycie. Jak to działa? Leci sobie, powiedzmy, kawałek numer 1. W pewnym momencie "kończy się" i przechodzi w miniaturę trwającą od kilkunastu sekund do kilku minut - zależnie od utworu. Pisze "bonusy" bo nie traktowałbym tego jako cody kompozycji. Są to rzeczy zbyt odległe w klimacie od "głównych" numerów. Przyznam, że pomysł mi się spodobał - szczególnie, że te utworki mają ciekawą atmosferę i okazują się niezłym wprowadzeniem do następnych rzeczy.

11 lis 2013

Karbido ze Stolikiem w Andvers

Karbido revient avec son spectacle "The Table around Cage"

dans le cadre du festival international Crossroad (Anvers)

Zuiderpershuis (Waalse Kaai 14, Anvers) dimanche 17 novembre - 20h30

10 lis 2013

3moonboys - 16

Jak zwykle wolę się wysłużyć czyimiś mądrymi słowami
lampa - "Ta łamigłówka łamie zęby"
Bartosz Chmielewski
2009-10-16
Zanim usiadłem do pisania recki dwupłytowego wydawnictwa 3moonboys, zadzwoniłem do sekretarza redakcji z pretensją, że brak jest drugiego CD, w swej ślepocie nie zauważając informacji wewnątrz okładki, iż drugie CD trzeba sobie ściągnąć ze strony zespołu i samemu wypalić.
Podobnych gierek ze słuchaczem ze pomocą opakowania bydgoszczanie prowadzą więcej, to intrygując rozkładaną karteczką ze słowami (więcej się wyjaśnia po wejściu na stronę zespołu), to znów wypaloną na wylot w okładce w miejscu otworu płyty z dziurą. Szczęśliwie sedno sprawy, czyli muzyka pośród tych zagadek się znajdująca dorównuje pomysłowości oprawy. Jest coś mrocznego w Bydgoszczy, obdrapanej, pachnącej ziemią, dziką wodą Brdy i starymi tynkami sypiącymi się poniemieckich budynków, że łatwo powstają w niej niepokojące transowe dźwięki. Ciemność lała się z płyt Variete, podobnie było na krążkach dojeżdżających do Bydzi z Szubina chłopaków z Something Like Elvis, tradycję podtrzymują depresyjni George Dorn Screams i bohaterowie tej recenzji. Gdy dorzuci się do tej listy zbliżoną stylistycznie nieodżałowaną słupską Ewę Braun i poznańskiego Snowmana, pojawia się wręcz trop wpływu niemieckiej architektury i atmosfery poniemieckich miast na polskie zespoły w nich tworzące. Trzeciej płycie księżycowych chłopaków blisko jest klimatem do kultowego wydawnictwa braci Kapsów Cigarette Smoke Phantom. Utwory płyną przydymione, oblane księżycowymi klawiszami i spogłosowanymi gitarami miejscami przybierającymi kształt Marcina Dymitera. Pozornie minimalistyczne kompozycje pełne są drugich planów i plam, spod ktrórych wyzierają surowości i chropowatości. Najpiękniej rozbrzmiewa otwierający album ,Even, z wbijającą się w serce zagrywką gitary, która zahacza się tak mocno, że po ostatnim kawałki chcę się odpalić całość od nowa, byleby ten na poły orientalny motyw znów wstrzelił. Melancholia i trans – słowa klucze regularnie pojawiające się obok siebie, zamykające temat muzyki w recenzjach tysięcy płyt, sprzęgają się tu z surrealistycznymi tekstami perkusisty Marcina Karnowskiego, składającego w nich hołd ulubionym artystom i utworom Boysów. W piosence Franz Kafka & Joan Miro (in one) dwie zwrotki symbolicznie oddają klimat twórczości przywoływanych w tytule postaci. Ze przytoczę wersy poświęcone surrealiście: Za miastem ślimak z różkami zamiast gwaizd wpada do lustra zamiast wody w usta mnie nabiera zamiast ochoty na seks na ławce zamiast na trawce. Inni pojawiający się na płycie wprost bohaterowie inspiratorzy to malarze Fernand Leger i Victor Brauner. Jednak większość muzycznych zagadek wymaga od słuchacza erudycji tudzież wnikliwych poszukiwań. Szkoda, że zespół nie spróbował zaśpiewać w rodzimym języku, gdyż umieszczone na stronie polskie tłumaczenia tekstów 16 brzmią pysznie i ciekawie, że pozwolę sobie w całości przepisać tłumaczenie do Into silence: Wybrani do samotności kurczą się i bledną, pod wpływem światła tracą na wadze, tracą na znaczeniu, coraz rzadziej i coraz mniej żyją z długimi przerwami na mocną herbatę, a później znikają cicho jak anonimy posłane donikąd. Nie znam poprzednich płyt 3moonboysów, ale po 16 mam wielką ochotę, by zmienić ten stan.
lampa nr 10 (67

7 lis 2013

Oui Mais Non - Mille Lires

Myślę jedno, mówię drugie, robię coś trzeciego"
To motto zespołu, który pogrywa w rozmaitych składach, wydobywając nutki jak dla mnie ciekawe i intrygujące.
Pływają ze swoją muzyką po cichych jeziorkach kameralistyki, odbijają się od fal jazzu nie bojąc się rockowych sztormów
Ciekaw jestem czy nazwa zespołu odnosi się do piosenki Mylene Farmer?

The Silver Skeleton Band - Catscratch Jazz

6 lis 2013

2 lis 2013

Nowe idzie od morza

Kompilacja "Nowe idzie od morza" to zbiór utworów najciekawszych trójmiejskich artystów, wybranych przez serwis Noweidzieodmorza.com. Od ciężkich brzmień przez free-jazzowe odloty, po elektroniczne brzmienia i eksperymentalne kompozycje. Kompilacji można bezpłatnie odsłuchać oraz ją ściągnąć - znajduje się na niej 18 utworów, z czego 10 jest wcześniej niepublikowanych łącznie niemal 80 minut muzyki.
Więcej o trójmiejskiej muzyce:
noweidzieodmorza.com
facebook.com/noweidzieodmorza
Koncepcja i produkcja kompilacji: Jakub Knera Okładka: Agata Królak Tłumaczenia: Aleksandra Szkudłapska Kompilacja w wersji na płycie CD powstała dzięki finansowemu wsparciu Instytutu Kultury Miejskiej w Gdańsku.

Joao Hasselberg - Whatever It Is You're Seeking, Won't Come In The Form You're Expecting

24 paź 2013

Jimi Brown Experience

Już wakacyjnie

23 paź 2013

CREMASTER - Mineta Uhr

Chłopaki mi się spodobały za poczucie chumoru ... niby nie moje klimaty, ale wysłuchałem nawet z przyjemnością
Mrok i Help - best ... w końcu piękna kobieta na okładce i dobre zakończenie.

21 paź 2013

Samuel Blaser Quartet - 7th Heaven

Sunday, October 27th, 2013 8:00 PM
Samuel Blaser Trio
Archiduc Brussels Belgium
polecam, może być metafizyczne przeżycie

19 paź 2013

Samuel Blaser zabrał mnie właśnie w jedną z ciekawszych muzycznych wypraw tego miesiąca.
Ļoczułem się niejako jak Alicja ... tytułowe lustro prowadzi do świata Ars Nova w dzisiejszym świetle. Jazzowe aranże muzyki inspirowanej dokonaniami franko-flamandzkich kompozytorów średniowiecznych to idealny temat na jesienny wieczór.

18 paź 2013

Samuel Blaser Quartet - As The Sea

coraz bardziej podoba mi się granie Blasera ....

6 paź 2013

5 paź 2013

Landon Knoblock and Jason Furman - Gasoline Rainbow

Słucham właśnie solowy albumik pianisty, który na klawiszach gra w Cacaw. Właściwie to nie solo tylko duo z perkusją.
doskonały podkład do lektury amerykańskich beatników

CACAW - Stellar Power

Muzyka przemykająca między alternatywnym rockiem, muzyką improwizowaną i jazzem.
Miła muzyka do posłuchania, grupa dająca nadzieję na rozwój i ciekawe następne kompozycje.
Pożyjemy usłyszymy.

3 paź 2013

FYżArrA- رفجر

Wrocławski elektroambient
Wszystko mówi nazwa artysty i wymowne tytuły utworów.

28 wrz 2013

Les Rhinocéros II

Dają radę, druga płyta równie ciekawa jak debiut.
Tego się po prostu słucha anie gada

27 wrz 2013

Les Rhinocéros

Trzy nosorożce łączą aspekty rocka, world music, noise, ambient i jazzu tworząc nietuzinkowe nutki.
Pierwsza pyta licealnych kolesi nagrana dla Tzadika.

22 wrz 2013

King Champion Sounds - Different Drummer


holenderska kapelka w ktorej udziela si%e miedzyinnymi GW SOK;

20 wrz 2013

Lovely Little Girls - Dilapidated Head & Torso Aggregations

19 wrz 2013

Lovely Little Girls - Glamorous Piles & Puffy Saddlebags


Poza muzyką zwróciłem uwagę na okładki, które są autorstwa Jacobsena lidera dziewczynek.

18 wrz 2013

Lovely Little Girls

Zakręcona trupa performerów i muzyków jednocześnie.
Melanż psychodelicznego rocka z awangardą i corjazzu.
Tak wyglądają piękne małe dziewczynki w Chicago.

16 wrz 2013

Wizards Of Twiddly - People With Purpose

nieskomplikowanie i bardzo rozrywkowe granie angoli z sekcją dęciaków co mnie pczywiście kręci
trochr zakapiorne
zadziorne

15 wrz 2013

Perhaps Contraption - Sludge and Tripe


Wizards of Twiddly - A Polite Form of Shouting (a five track sampler)

niedzielne granie

12 wrz 2013

Perhaps Contraption - Listening Bones

po japońskich szarpi-drucikach kolejni wyspiarze, dzicy mieszkańcy wyspy brytyjskiej Perhaps Contraption.
Muzycy łączący rozmaite gatunki w avant-rockowy melanż. No i oczywiście dmuchają w dęciaki co mnie od razu chwyta.

10 wrz 2013

God of Shamisen - Dragon String Attack

wczoraj atakowali dymem, a dzisiaj zapuszczają smocze struny na moje zdegenerowane uszy.

9 wrz 2013

God of Shamisen - Smoke Monster Attack

nie ma jak rozpoczęcie tygodnia z japońskimi dźwiękami

8 wrz 2013

Smoking Time Jazz Club - Oh Sister Ain't That Hot!

Kolejna płyta orkiestry dixi w uchu ...
jak zwykle tanecznie, biesiadnie, rozrywkowo po prostu niezobowiązujące relaksujące dźwięki zagrane z tryskającą radością tworzenia i życia muzyką.

6 wrz 2013

Crime Rock - Episode One

W całości nie specjalnie mi się podoba ten materiał. Ale
na płytę zwróciłem uwagę przez okładkę, która jest nieco podobna do papierku którym zapakował znakomity materiał Zorn, jaki każdy powinien wiedzieć.
Jest w tym materiale kilka niezłych motywów, ale tak na prawdę każdy jest niezdrowo zakażony jak to mawia mój przyjaciel alkoholowym rockiem

Lovely Little Girls - Cleaning the Filth From a Delicate Frame (promo)

4 wrz 2013

Dave Nelson - In This Day

Solowa płyta z kompozycjami puzonisty, który grywa między innymi z Davidem Byrne, The National, Sufjanem Stevensonem.
No i w mniej popularnych składach grających muzykę bardziej zbliżoną do zawartej na In This Day.
Więcej o samym muzyku i jego muzyki na www

2 wrz 2013

Bryan Beninghove - "Rattlesnake Chopper"

tak chyba bardziej filmowo brzmi ta EPka od poprzedniej płyty
Całkiem przyjemnie na początek tygodnia

31 sie 2013

Red Hook Ramblers - Something More Sinister

Nutka jak z Nowego Orleanu a kapela z NY, czasem lubię dixi

30 sie 2013

Stupid Man Suit - chyba 3

dotrwałem do końca materiału zamieszczonego w sieci.
Bardzo miłe doznanie.
I to by było na tyle w tym temacie

i jeszcze deserek na koniec free jazdy

29 sie 2013

Mikołaj Trzaska - Kantry


Płyta "Kantry" to de facto projekt muzyczno-literacki, kolejny zresztą w Kilogram Records, wydawnictwie słusznie kojarzonym z Mikołajem Trzaską. Gdański saksofonista tworzył już muzykę do tekstów Marcina Świetlickiego i ukraińskiego pisarza Jurija Andruchowycza, a teraz spotkał się z Andrzejem Stasiukiem. Otrzymujemy płytę niezwykle ciekawą, której bliżej jest do słuchowiska, niż do zwykłego, pełnogrającego albumu. Początkowo muzyka razem z tekstami powstała dla internetowego radia Copernicus - mimo, że pojawia się w niej wielu wykonawców (m.in. Paul Wirkus, Tomasz Gwinciński czy Olo Walicki) to bez wątpienia dźwięki są tutaj swego rodzaju tłem. Utwory, które pochodzą z podróży po Słowenii, Bośni i Hercegowinie przeplatają się nawzajem z nagranymi na dyktafon tekstami Stasiuka. Dzięki temu otrzymujemy niesamowity zapis muzycznych scen Europy Wschodniej. Słuchając "Kantry", oczami wyobraźni przenosimy się ciemną nocą do knajpy na ulicy Sarajewskiej, do samochodu zostawionego gdzieś na środku szosy, a nawet meczetu, gdzie usłyszymy śpiew muezzina - słowem, do odległych, zapomnianych krajobrazów Półwyspu Bałkańskiego. Trzaska nagrał swego rodzaju muzyczny dziennik podróży po terenach, które nie są na tyle popularne, czy też raczej łatwe w odbiorze, jak Europa Zachodnia. Językiem muzyki połączonym z czytanym tekstem przez Stasiuka zabiera nas w literacko-muzyczną podróż, która zdaje się doskonale oddawać klimat tych odległych, a w większości nieznanych przez oko turysty terenów.
Duże brawa.
[Jakub Knera http://www.popupmusic.pl/no/19/recenzje/786/mikolaj-trzaska-kantry]

Stupid Man Suit - Duh.

Lizie i mnie się podoba

14 sie 2013

Combat Astronomy 6

Na koniec przygody z Combat Astronomy EPka

12 sie 2013

Combat Astronomy 4


9 sie 2013

Combat Astronomy 3

Im dluzej slucham dzwiekow Combat Astronomy tym bardziej mnie pochlaniaja i jak po pierwszym zetknieciu z ta muzyka wydawalo mi sie to nieco chaotyczne i ciezkie, tak po dokladniejszym przezuciu wyczuwam wiele smaczkow w ich tworczosci.
Dokonania grupy coraz bardziej przemawiaja do mnie jako wielowymiarowa epicka muzyka wspolczesna z dobrymi odniesieniami do progresywnego rocka, ambientu i improwizowanej przestrzeni w stylu Sun Ra
jeszcze do przesluchania kilka plyt

6 sie 2013

Combat Astronomy 2


1 sie 2013

Lech Janerka - Epidemia epilepsji

Czasu jest jak wojska
Oczy są szalone
Nikt nikomu nic nie mówi
Ciała są trzęsione Epidemia, epidemia
Epilepsji epidemia Odkładanie sensu
Mózgi wymylone
Ktoś wymyślił to w złej nocy
Ciała są trzęsione Idzie informacja
Że trwa perforacja
Czy to deformacje
Czy też inklinacje Nie wiem nikt
Nie wiem nikt
Wygodnie jest wiedzieć
Wygodnie jest iść spać

Liza duo

30 lip 2013

Le Singe Blanc

już tańczyliśmy przy ostatniej płycie Białych Małp. Wczoraj zakupiłem na soldach ich dwa starsze wydawnictwa, co mi przypomniało o chłopakach z francuskiego frontu, tzn linii Maginota.
Moja pierwsza fascynacja wściekłymi żabojadami jest udokumentowana w gramofonie

29 lip 2013

Myself - Haro!

Druga płyta w dorobku zespołu - do posłuchania i poskakania, myślę że może być fajnie koncertowo.

26 lip 2013

The USA Is A Monster - Lost and Found

Nie ma co pisać trzeba posłuchać

25 lip 2013

Seaven Teares - Power Ballads

Sam tytuł dużo mówi o zawartości krążka, ale też bez przesady bo jest to specyficzna mieszanka współczesnego folku, smolistych dźwięków postindustrialnych, muzyki współczesnej i dawnych nutek liturgicznych. A wszystko ciekawie akustycznie zagrane, z masą ciekawych instrumentów - w jednym z utworów wspomaga ich znany z innych kolaboracji lutnista Jozef van Wissem.
Wspaniała muzyka na niedzielne dumania.

24 lip 2013

Foot Village - Make Memories

Ponoć (nie znam ich w całości) poprzednie 3 płyty Foot Village tworzące trylogię opowiadającą o odbudowywaniu się cywilizacji po apokalipsie. Nie dziwi mnie że były w klimatach fantazy. poniższe wydawnictwo jest nieźle psychodeliczne, transowe i eksplodujące energią, co w wypadku kapeli z trzema perkusistami nie powinno być to wielkim zaskoczeniem.
Środek płyty jest nieco nużący i zdecydowanie pierwszy i ostatni utwór to moje faworyty na rozpoczynający się tydzień.

21 lip 2013

20 lip 2013

19 lip 2013

18 lip 2013

Albert Beger - Peacemaker

Jak na razie to ostatnia podróż z niewątpliwie fenomenalnym muzykiem, instrumentalistą, kompozytorem i niezwykle wrażliwym człowiekiem.
Po rozliczeniu się z ekologicznymi zagrożeniami na poprzedniej płycie, ta jest eksploracją człowieczego wnętrza, filozofii życia.
Jednak życie wydaje się być cięższe niż dźwięki zarejestrowane na tym krążku.

17 lip 2013

The New Albert Beger Quartet - Big Mother

Wsłuchiwałem się w ten album kilkakrotnie by dostrzec, a raczej dosłuchać się przesłania jakie ponoć niesie.
Ten projekt to krzyk, a raczej lament Alberta nad matką ziemią sponiewieraną przez zanieczyszczenia i działania degradacyjne człowieka. Beger jako zagorzały ekolog walczy z bezlitosną eksplatacją ziemi z zasobów naturalnych i prowadzi szeroko zakrojoną kampanię na rzecz ochrony izraelskich plaż.
Ta płyta to jego wołanie o opamiętanie się ... zresztą już sama okładka jest dosyć wymowna.
A muzycznie całkiem przyzwoicie zagrany jazz z frre inklinacjami czasem dosyć mocnymi.

16 lip 2013

?

papierochy nie mogą mnie opuścić
lubię się sztachnąć przy rozmyślaniu
uwielbiam się zaciągnąć przy dyskusji
słowem
populares uber ales

15 lip 2013

Albert Beger - Hevel Havalim

Tydzień zaczynam melancholijnie i frre
Izraelski sax w roli głównej.

14 lip 2013

A Troop of Echoes - Days in Automation

miłe dźwięki na koniec tygodnia i przed sześćdziesiątymi urodzinami Zorna. Chociaż ni jak się ma to do muzy Jana.

12 lip 2013

"If you wanna dance like a man, clap your hands and die​!​" / Labelsampler 2010 by Discorporate Records

na koniec krótkiej wycieczki do DDR składak zespołów wydawanych przez Discorporate Records


ii jeszcze jeden z Discorporate Festival 2013

11 lip 2013

Buke and Gase - General Dome

I ciągle pozostaję w Dreźnie
Jak usłyszałem pierwszy raz Buke and Gase to jakoś mi się skojarzyło z pierwszym spotkaniem z muzyką Pixis
Fajne dźwięki na taki kryzysowy czas, czas niepokoju i niepewności.

10 lip 2013

SchnAAk - women on ships are bad luck

SchnAAk to Josen Döpping i Mathias Jähnig duo ktore zagralo te piec antyfeministycznych sadzac po tytule plyty kawalkow .
Coraz bardziej mi sie podoba niemiecki label.
To co napisali pod nagraniami mysle ze wystarczy za rekomendacje
SchnAAk play unique Experimental Noiserock – with a weird blend of funny Jazz-licks, strange African rhythms and a tight Hardcore-energy… two-piece-madness somewhere between Hella, Captain Beefheart, Battles and Sun Ra..

9 lip 2013

The Season Standard - Caudle Cameo

znowu w Discorporate
Tym razem nieco zageszczonej matprogresji i domieszka frrejazzu.
Nie zachwyca w calosci ten material, ale zaplatuja sie tu calkiem przyjemne dzwieki np jazzcore nr 5

8 lip 2013

Broken.Heart.Collector

Troche zakreconych w bajkowopsychodelicznych klimatach muzyki z discorporate-records wytworni z Drezna, ktorej sie wlasnie dzisiaj nieco baczniej przysluchuje
Maja Osojnik liderka zespolu na pewno bedzie w niedlugim czasie obiektem moich przeszpiegow, bo i jej aranzacyjne pomysly jak i wokal przypadl mi do gustu.

28 cze 2013

Holy Toy w marmurze

W kolejce,
w kanale stoją w szeregu
Zielone mundury, zmoczone jak szczury
Czekają na przywóz zupy mlecznej
Za kurtyną nikt nie waży się zapytać
Za kurtyną nikt nie waży zmienić maski
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki
To są bloki w marmurze

Stoją pomniki gołe, we władcę wpatrzone
Konstrukcje betonowe, okładki przemysłowe
Salony nadziei wykute przez masę
Za kurtyną nikt nie waży się zapytać
Za kurtyną nikt nie waży zmienić maski
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki
To są bloki w marmurze

Stoją przy ścianie z opaską
Czekają na rozkazStrzał!
I cisza...
Za kurtyną nikt nie waży się zapytać
Za kurtyną nikt nie waży zmienić maski
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki!
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki
Głuche ściany, głuche pelikany
Głuche głośniki, głuche nadajniki!

To są bloki w marmurze!

Tak mnie cos naszlo w pracy z tym Holy Toy ... a to jedna z najpiekniejszych ich piosenek Marmur

26 cze 2013

Deszczowe Nutki 3

idzie lato, wiec chyba nzjwyzszy czas na cos weselszego; jak na razie to ostatnie przesluchanie Chapi Chapo et les petites musiques de pluie; mam nadzieje na kilka tygodni slonca

24 cze 2013

Deszczowe Nutki 2

23 cze 2013

G.W. Sok ciag dalszy

kolejne dwie epki z udziałem weterana sceny niezależnej G.W. Sok krzyku ciąg dalszy

22 cze 2013

Deszczowe Nutki 1

21 cze 2013

Cannibales & Vahinés - N​.​O​.​W​.​H​.​E​.​R​.​E

w przeszlosci wokalista The Ex, dzisiaj działający na własny rachunek, w rozmaitych kolaboracjach, wieczny anarchista w opozycji do cywilizacyjnego gówna konsumcyjnego ... już troche mniej udziela sie jako wokalista, skupił się na pisaniu, teatrze i performance. oto G.W. Sok z francuskimi kanibalami

16 cze 2013

MOMBU 1

Mombu to duo w którego skład wchodzi saksofonista z spagettitria ZU i perkusista z makaroniarskiego skladu Neo. Jak widac chłopaki znudziły się graniem w wielkich grupach i ograniczyli się do pary, co wcale nie znaczy że ich muzyka jest uboższa. Dynamika, energia i siła jaka eksploduje z muzyki Luca i Antoniego możne niejednego powalic. Ja natomiast nie mogę się doczekać ich listopadowego koncertu w Bx. no i nie mogę nie napisać że na trop wściekłych włochów trafiłem dzięki czujnym uszom klubowiczow od Rasha Viva Italia

15 cze 2013

Liza sucha Radia Campus

The Underground Youth cd

kolejne dwie płyty z psychodelią prosto z Manchesteru

14 cze 2013

The Underground Youth


13 cze 2013

!@#$%^+_)(*&

SUPERHALO - Czerwona

.... Ludzie uciekali w popłochu i zamykali się w piwnicach swych domów. Jeden z piorunów uderzył z pełnym impetem w drzewo......
Temperatura zaczęła spadać, wiatr ucichł, śnieg zaczął prószyć. Na ulicy jednego z miast na zachodzie zauważono idącą środkiem głównej ulicy trójkę mężczyzn. Nie wiadomo skąd się wzięli, pojawili się z nawałnicy a nazywali się SUPERHALO

12 cze 2013

Ceramic Dog - Your Turn

Nutki, ktore od kilku miesiecy siedza w mojej mptrojce i czesto przetykaja mi uszy w trakcie spacerkow.
Your Turn z całą pewnością potrafi wstrząsnąć. Jest płytą finezyjną, porywającą i skuteczną od pierwszego do ostatniego dźwięku. Najlepszą, jaka mogła powstać w sytuacji, kiedy muzycy z gruntu jazzowi (Ribotowi towarzyszą fantastyczni Shahzad Ismaily na basie oraz perkusista Ches Smith) dają ujście punkowym tęsknotom, nie zagłuszając jednocześnie swej pierwotnej wrażliwości. Album stanowi poparty głęboką myślą i doskonały w formie bunt trójki dojrzałych ludzi. Bunt w różnych odmianach, na serio i z przekąsem. „To protest-songi dla całej rodziny” - określił go z przymrużeniem oka w jednym z wywiadów Ribot. Trudno się nie zgodzić – do pulsującego lekkim reggae Ain't Gonna Let Them Turn Us Round mogą tańczyć małe dzieci, nowoczesne kobiety krzyczeć o prawo do chleba i igrzysk w Bread and Roses, odświeżonym labour-songu z 1912 roku. Muzycy zgłaszają sprzeciw w przepełnionym gorzkim humorem Masters Of The Internet („Download this music for free \ we like it when you do \ we don't have homes or families to feed \ we're not human like you \ We live inside your ipod \ (…) we're slaves who lives only to serve \ The masters of the internet”), z kolei jazzowo - protopunkowe Lies My Body Told Me to uniwesalna kontra przeciwko własnemu ciału i rolom społecznym.

Te pełne kontestacji piosenki, w których głosu użycza sam Ribot (autor większości repertuaru), uzupełnione są przez fircykowaty, rodem ze starych filmów wzięty The Kid Is Back! oraz bliski estetyki hip-hopowej We Are The Professionals. Instrumentalne drive'y w rodzaju Your Turn, Ritual Slaughter, czy rozchwianego zgrzytliwym overdrivem klasycznego Take 5 podtrzymują tempo, muzycy krzyczą, wzmacniacze brzęczą, Ismaily i Smith pędzą naprzód, a Ribot rusza równo z nimi, jakby na oślep, ale przecież z pełną precyzją zawsze trafia tam, gdzie powinien. Stylistyczny eklektyzm z rockowym feelingiem i jazzowym rozchwianiem - połączone jedną ideą i wspólnym dla grupy i jej gości (wśród nich Eszter Balint i Arto Lindsay) rozumieniem muzyki owocuje wyrazistą i spójną, pełną nowojorskiego luzu i charakteru płytą, której można słuchać całymi godzinami. Your Turn to kolejny argument podtrzymujący wiarę w muzykę i murowany kandydat na album roku. Klasa, klasa i jeszcze raz klasa! Autor: Piotr Rudnicki

Gent Jazz Festival




















Dimanche – 14/07/2013 – ZORN AT 60
22H30
The Dreamers / Electric Masada ouvrir
20H30-21H45
Moonchild: Templars – In Sacred Bloodouvrir
18H30-19H45
Illuminations / The Holy Visions / The Alchemistouvrir
16H30-17H45
Song Projectouvrir

GARDENSTAGE
23H45
John Zorn DJ-setouvrir
21H45
James Moore: the Book of Headsouvrir
19H45
Tirzah-Quartet plays Filmworksouvrir
17H45
Koby Israelite Band plays ‘Orobas’ouvrir


Liza M4

PELVIS

10 cze 2013

6 cze 2013

Pochwalone - Czarny War

Niech będą pochwalone!
POCHWALONE to projekt kobiecy. Ludowy a współczesny. Dzisiejszy jak sprzed wieków. O tym, co kobiet dotyczy i co je dotyka. Wspólnota doświadczeń, bunt przez pokolenia, moce, niemoce, darcie pierza, kluby i igraszki. Nowe sensy na przecięciach. Baby, feministki, matki i singielki, podlotki i wiedźmy, dzieweczka z laseczka, ochrypła kukułeczka – one z XIX-wiecznej wsi, one z ursynowskiego bloku – razem! Niech będą pochwalone!
Gramy lirycznie i romantycznie. Czasami czadowo i transowo. To jest różnorodnie. Niepokorne słowa i emocje pulsują pod chropowatą warstwą muzyczną: wypadkową brzemienia sekcji basowo-perkusyjnej i niecodziennych instrumentów strunowych, takich jak fidel płocka, skrzypce barokowe, suka biłgorajska i turecki saz. Sięgamy po wiersze współczesnych poetek, zestawiamy je z tekstami pieśni śpiewanych przez nasze prababki. Rozmontowujemy funkcjonujące w szerokim obiegu teksty tradycyjne, po to, by złożyć je na nowo, poszukać ukrytych w nich znaczeń.
info ze strony zespolu; jak dla mnie calkiem przyjemna muza przypominajaca koedukacyjny sklad KZWW

oczywiscie laski musza byc tradycyjnie feministkami
FORA, FORA!
Fora, fora, z mego dwora!
Żebyś o tym wiedział,
Wszystkie stołki powymywam,
Coś ty na nich siedział.
I podłogę każę umyć,
Żeby nie śmierdziała,
Żeby ludzie nie gadali,
Żem durnia kochała.

Fora, fora, z mego dwora!
Żebyś nic nie gadał,
Wszystkie miski powyrzucam,
Coś ty na nich jadał.
Wszystkie drogi pozamiatam,
Coś ty po nich chodził,
Żeby ludzie zapomnieli,
Żeś ty mnie tak zwodził.

O łaskę zrozumienia mojego męża, nie proszę
O łaskę przebaczenia mojemu mężowi, nie proszę
O łaskę cierpliwości i wielkoduszności, nie proszę
O łaskę zapomnienia o sobie, nie proszę
O łaskę otwarcia się na tego, kogo kocham, nie proszę
O łaskę odnowienia naszej małżeńskiej miłości, nie proszę
O łaskę miłości i wierności, nie proszę
O łaskę uczciwości małżeńskiej aż do śmierci, nie proszę

użarłeś mnie jako pies,
Teraz sobie idziesz precz.
Użarłeś mnie jako gad,
Teraz sobie idziesz w świat.
Użarłeś mnie jako wąż,
Zrozumiałam, żeś ty mąż.

30 maj 2013

PITZ

Za sprawa Rashomona, przypomnialem sobie i poznalem nowe nagrania Rzeszowskiego sklady pt PITZ.

PITZ, to formacja powołana przez Jacka Nizioła, muzyka związanego z rzeszowską sceną alternatywną. Grupa tworzy muzykę wielowymiarową i trudną do sklasyfikowania mieszankę jazzu, yassu, elektroniki, ambientu, a przede wszystkim improwizacji. Każdy z elementów w twórczości zespołu jest ważny i traktowany symbolicznie; począwszy od tytułu po dobór instrumentarium i kompozycje.
Pierwsza tytułowa płyta była rodzajem eksperymentu, w którym dźwięk i światło były traktowane na równych prawach Składniki THEMO /Jacek Nizioł – bas Grzegorz Wesołowski – perkusja , Kamil Romski – klawisz Bartosz Nalepa – światło
Drugi album „Motety i Jutrznia”, nawiązuje do średniowiecznej formy muzyki kościelnej. Ideą motetu jest wyjście sztuki poza kanon rozrywki, toteż trudno się doszukać tutaj jakichkolwiek zwrotek, czy refrenów. A jeżeli w ogóle istnieją, to są one celowo rozciągane, zakłócane, deformowane, balansując na granicy tradycyjnego pojmowania muzyki. Kolejny wymiary płyty nawiązuje do symboliki jutrzni – pierwszego nabożeństwa, od którego powinno się zaczynać dzień jeszcze przed wschodem słońca. Mroczny początek płyty, to analogia nocy, która wraz z upływem czasu ustępuje jaśniejszej i bardziej kolorystycznej jutrzni. Album „Motety i Jutrznia” prezentowany był w stacjach radiowych, zarówno w Polsce (Program 1 Polskiego Radia, Polskie Radio Rzeszów, Radio Centrum) jak i za granicą (Stany Zjednoczone i Japonia). Album doczekał się również pozytywnych recenzji
„PITZ (…) posługując się kombinacją instrumentów dętych, gitary i elektroniki, stworzył wykwintnie barokowy, żałobnie zawodzący jazgot. (…) Kiedy zespół gra w złowieszczym, jazzowym nastoju, nawiązuje do konwencji płyt Milesa Davisa z lat 70-tych. Jednak wywołuje raczej odcień niepokoju, niż bawi się w klimacie funky. Inspiracją dla tego miażdżącego melanżu warkotu i jazzu w odcieniach sepii, była próba współczesnej reinterpretacji średniowiecznych kościelnych motetów. (…) Nie należy także zapomnieć o świetnym projekcie okładki w stylistyce komiksowo-gotyckiej. Istny religijny przekręt, który pełza i dudni. Majstersztyk!” (Ed Pinsent, The Sound Projectors)
Składniki Motety i Jutrznia / Jacek Nizioł – bas , Konrad Pasch-saxofon ,Krzysztof Zurad – perkusja ,Marcin Żminkowski-trąbka ,Barbara Mikulska-głos , Vasen Piparjuuri-elektronika , Sebastian Mac- gitara




info ze strony zespolu, tem tez duzo wiecej